Przedwczorajszej nocy przyśnił mi się koszmar.
Ludzie patrzyli na siebie nieufnie,
Milcząc, czekali na błąd drugiego,
Patrząc z góry, miażdżyli braci dumą,
Wytykali palcami gwałcone siostry.
Wczorajszej nocy widziałem koszmar.
Mordując, w imię szaleństwa,
Zamykali kuzynki, w szczelnych klatkach,
Produkując, rzeczy, których nie powinniśmy widzieć,
Niszczyli całe społeczeństwa kuzynów.
Dzisiejszego dnia śniłem koszmar.
Przechodnie byli obojętni,
Depcząc uczucia innych, szli dalej,
W nieogarnięty wyścigu szczurów,
Wyzyskując, kogo się tylko da.
Boję się jutrzejszej nocy…
Dobry wieczór Państwu!
Tomasz Lisowski. Zapraszam na "Wydarzenia faktyczne"
Turu tu tu turu
Organizacje pozarządowe ruszają z nową kampanią społeczną pt. "Nie sprzedawaj zębów! Nie sprzedawaj siebie!" mającą na celu zniechęcić Polaków do masowej sprzedaży i eksportu zębów na Zachód. Przypomnijmy: zjawisko to rozpoczęło się, gdy naukowcy z amerykańskiego uniwersytetu w Chicago stwierdzili, że masa zębowa jest najbardziej trwałym i odpornym materiałem dotychczas istniejącym na ziemi. W związku z tym Stany Zjednoczone rozpoczęły poszukiwania rynku na którym towar ten będzie najłatwiej i najtaniej dostępny. Nie ukrywali, że wykorzystany będzie w systemach militarnych. Takim idealnym rynkiem okazała się Polska, gdzie miliony osób sprzedają swoje zęby w zamian za plastykową protezę i znaczną sumę amerykańskich dolarów. Organizacje pozarządowe powiedziały "dość!" i przypominają, że amerykanie pracują już nad przydatnością tkanek oczu.
Reportaż Olgi Kutasińskiej.
Turu tu tu turu
cyk, cyk, cyk,
cyk,
cyk, cyk, cyk, cyk,
cyk, cyk,
cyk, cyk,
cyk, cyk, cyk, cyk,
cyk,
cyk, cyk, cyk,
cyk, cyk, cyk, cyk,
cyk, cyk,
...
Przykro mi...
Już nie odzyskasz tych chwil,
spędzonych nad czytaniem tych słów.
Ukradłem Ci je...
Mamo! 2009-10-18 23:02:40
-co takiego Skarbie?
-mogę pójść na podwórko się pobawić?
-za leży w co, Kochanie.
-w "wolność, pokój i demokracje".
-Nie! ile razy mam Ci powtarzać, żebyś nie bawił się w to na własnym podwórku. Jak chcesz, to możesz iść z tą zabawą do sąsiadów dwie ulice dalej.
-to może w "łap baryłkę!"?
-też nie. zbyt niebezpieczne. możecie sobie z kolegami przypadkiem zrobić krzywdę. pobawcie się bezpiecznie w Twoim pokoju. w coś w co można bawić się na odległość.
-to został tylko "hodowca atomowych grzybków".
-już lepiej. w to możesz się bawić Kochanie.
-dziękuję.
-no, leć już.
-Mamo?
-co takiego?
-kocham Cie...
-ja Ciebie też Skarbie. zejdź na kolację o dziewiętnastej.
Wino zbyt szybko uderza do głowy.
Równa się...
Dawno go nie używałes.
Równa się...
Pogodziłeś się z jednostajnością otoczenia.
Równa się...
Świat przestał Cię przerażać?
Fałsz.
Jednak codziennie, tak samo odkrywasz,
Że świat wygląda najpiękniej gdy,
Zamkniesz oczy i gdy w ciemności,
Nie widać,
Nikogo...